BEHAWIORYSTA, REMIGIUSZ MRÓZ



Jedno z opolskim przedszkoli zostaje zaatakowane przez napastnika, który barykaduje się w budynku i przetrzymuje wszystkie przebywające tam osoby, przede wszystkim dzieci. Nie stawia żadnych żądań, nikt nie jest w stanie go zidentyfikować ani odgadnąć jego celów oraz motywów działania. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że zamachowiec rozpoczyna internetową transmisję na żywo i zaczyna przemawiać do społeczeństwa. Organy ścigania zwracają się z prośbą o pomoc do byłego prokuratora – Gerarda Edlinga, który jest specjalistą w dziedzinie kinezyki, nauki zajmującej się komunikacją niewerbalną. Rozpoczyna się gra, której zasady są nieznane a stawka bardzo wysoka.

Edling za pomocą analizy gestów, miki, mowy ciała stara się wyciągnąć jak najwięcej informacji o zamachowcy i przewidzieć jego kolejne kroki i motywacje. Policja jednak nie za bardzo chce z nim współpracować, bo ciągnie się za nim zła opinia. Został wyrzucony z prokuratury z niepewnych powodów, do tego jest nieco ekscentryczny i wysublimowany. Jego relacje z rodziną są napięte, codziennie nosi taki sam garnitur a jego nienaganne maniery potrafią każdego wytrącić z równowagi. Pozbawiony pracy i obowiązków, na prośbę swojej byłej podwładnej angażuje się w śledztwo. Sprawa zaczyna się jednak komplikować. Edling nie jest w stanie przewidzieć kolejnych kroków napastnika, który zyskuje miano Kompozytora. Jego poczynania zaczynają być coraz śmielsze i bardziej niebezpieczne.

Autor w swojej powieści stawia czytelnika w niewygodnej pozycji. Przez cały czas zastanawiamy się jak daleko może posunąć się człowiek, jakich wyborów ma dokonać. Zadaje trudne pytania, przedstawia moralne i etyczne dylematy, ukazuje prawdziwą naturę człowieka. Tutaj nie ma dobrej odpowiedzi i odpowiedniego rozstrzygnięcia.

Behawiorysta to thriller, który trzyma w napięciu już od pierwszej strony. Akcja jest bardzo dynamiczna, portrety psychologiczne postaci są mocno zarysowane. nieustające zwroty akcji potęgują zniecierpliwienie i poczucie niepewności. Nic w tej powieści nie jest tak jak mogłoby się wydawać, szczególnie zakończenie, które pozostawia furtkę aby czytelnik sam mógł wyciągnąć i sformułować odpowiednie wnioski.



Moja ocena 9/10

Papierowa Galeria

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz